Wybór
Wyprawa Bałkański Kocioł 2007 przeszła do historii. W skrócie: pokonaliśmy ponad 2800km w ciągu 32 dni. Stoczyliśmy walkę z bezlitosnymi Górami Dynarskimi, upałem, chłodem, deszczem i samotością. Poznaliśmy świat lavazhy, wyjechaliśmy z najlepiej pilnowanego regionu Europy, Kosowa, zieloną granicą, spróbowaliśmy swych sił w jeździe mokrymi torami tramwajowymi, jak również tworzylismy wodospady konkurencyjne z plitwickimi (podobno zainteresowało sie nimi UNESCO!).
Pomimo, że prace nad relacją były trudne, gdyż wszystkie napotkane albańskie dzieci chciały być w niej wymienione z imienia i nazwiska, a czarnogórskie i bośniackie piekarnie toczyły zaciekły spór o to, które pieczywo mamy okreslić mianem 'lepszego'. Po długich rozmyślaniach postanowiliśmy nie wspominać o bałkańskim pieczywie i nie wyróżnić żadnej albańskiej dziatki.
Dlaczego zrobiliśmy dwie relacje? Każdy z nas miał trochę inną wizję i postanowiliśmy sobie nawzajem nie przeszkadzać:) W skrócie: relacje Staszka jest bardziej 'rowerowa' i trochę dłuższa, relacja Maćka
jest krótsza i bardziej 'podróżnicza'.
Relacja Staszka <-> Relacja Maćka
|